Jest akt oskarżenia w sprawie korupcji w piłce nożnej (2007-09-15)
Sam minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przyjechał do Wrocławia, aby ogłosić, że prokuratura złożyła do sądu akt oskarżenia przeciwko Arce Gdynia, klubowi który zamieszany jest w aferę korupcyjną i ustawianie spotkań. Właścielem Arki jest Prokom - firma Ryszarda Krauzego.
Nie jest to pierwsza sprawa o korupcję w polskiej piłce. Od 2006 r. przed
sądem we Wrocławiu trwa proces w sprawie korupcji w meczu Polar Wrocław -
Zagłębie Lubin. Prokuratura zajęła się tą sprawą po publikacji w Gazecie
Wyborczej w 2004 r.
W aferę korupcyjną zamieszanych jest kilkanaście klubów piłkarskich, ale
prokuratorzy niespodziewanie zdecydowali się wyłączyć jeden - jak sami przyznali
bardzo wąski - wątek sprawy i złożyć akt oskarżenia w sądzie. Dotyczący on Arki
Gdynia, klubu należącego do firmy Prokom, której właścielem jest Ryszard Krauze,
podejrzewany o udział w przecieku dotyczącym akcji CBA w ministerstwie
rolnictwa. Na pytanie, czy oskarżenie tylko Arki ma związek z poszukiwaniem w
środowisku futbolowym oligarchów - Zbigniew Ziobro nie odpowiedział. Zrobił się
tylko lekko czerwony na twarzy. Tę kwestię tłumaczył zastępca prokuratora
apelacyjnego we Wrocławiu Adam Gomoła.
- Terminy procesowe obligowały nas, aby zakończyc właśnie ten wątek, który jest
najlepiej udokumentowany. Decyzję o wyłączeniu z calego dochodzenia Arki Gdynia
podjęła wrocławska prokuratura apelacyjna już w czerwcu - tłumaczył Gomoła.
Mówił tak, mimo tego że kilka minut wcześniej za pomocą projektora wyświetlono
dziennikarzom informację, że decyzja o wyłączeniu wątku Arki zapadła dopiero w
sierpniu, a więcj już po akcji CBA w ministerstwie rolnictwa.
W akcie oskarżono 34 osoby - w tym działaczy Arki, sędziów, obserwatorów PZPN i
jednego piłkarza gdyńskiego klubu. Mieli oni ustawić co najmniej 41 spotkań.
Wśród oskarżonych znaleźli się m.in. - Ryszard F. pseudonim "Fryzjer", uznany za
twórcę zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się ustawianiem meczów oraz
były prezes klubu z Gdyni Jacek M. W tym gronie znalazł się również Krzystof S.
- jeden z piłkarzy tego klubu. 22 osoby dobrowalnie poddały się karze. Nie
uczynili tego Ryszard F. i Jacek M. - Ale przyznali się do niektórych
postawionym im zarzutom - zaznaczali propkuratorzy.
Śledztwo w sprawie afery piłkarskiej rozpoczęło się wiosną 2005 roku, gdy
podczas prowokacji policyjnej prezes GKS Katowice Piotr Dziurowicz wręczał 100
tys. złotych łapówki bylemu sędziemu I ligi Antoniemu F. Od tamtej pory zarzuty
korupcji w sporcie postawiono 98 osobom.
- Z tego, co mówili mi prokuratorzy prowadząścy śledztwo momentem przełomowym
było zatrzymanie w czerwcy 2006 roku "Fryzjera", a poźniej w listopadzie tego
samego roku osób związanych z Arką Gdynia - tłumaczył minister Ziobro.
- Kluczowe było zatrzymanie Ryszarda F. Do tego momentu w środowisku piłkarskim
panowała zmowa milczenia - przyznał Robert Tomankiewicz, jeden z dwóch
prokuratorów prowadzących śledztwo. Ryszardowi. F. w tym śledztwie postawiono 33
zarzuty, w sumie ma ich ponad 50. Jako jedyny z podejrzanych przebywa jeszcze w
areszcie.
- Niedawno został przłapany, gdy chciał przekazać gryps. Nadal próbuje mataczyć
w śledźtwie i utrudniać go, dlatego chcemy aby pozostał w areszcie. Jednak
decyzję podejmie sąd - mówił prokurator Tomankiewicz.
Na razie nie wiadomo, kiedy powstana kolejne akty oskarżenia. W aferę korucpyjną
na pewno zamieszane są jeszcze inne kluby: Górnik Polkowice, Zawisza Bydgoszcz,
KSZO Ostrowiec, Zagłębie Sosnowiec, Górnik Łęczna, Zagłębie Lubin i Podbeskidzie
Bielsko-Biała. czesć z tych klubów została już ukarana przez PZPN degradacją i
odjęciem punktów.
źródło:sport.pl