Euro 2012: Włosi grożą Polakom i Ukraińcom (2007-09-15)
Polacy i Ukraińcy mają poważne problemy techniczne, ale Włosi w każdej chwili mogą ich odciążyć i przejąć obowiązki organizatora Euro 2012 - czytamy w dzisiejszym wydaniu "Dziennika"
Słowa te pochodzą z ust Giancarlo Abete, prezesa FIGC (Włoskiej Federacji
Piłkarskiej). Po środowym meczu Ukrainy z Italią Abete oświadczył: - Problemy
Polski i Ukrainy są nam bardzo dobrze znane. Ciągle ich wyprzedzamy, bo nie
oglądamy się na polityków, tylko robimy swoje - budujemy stadiony, rozwijamy
infrastrukturę. W razie czego, jeśli UEFA doceni nasz wysiłek i zorientuje się,
że Polska i Ukraina nie podołają, my będziemy gotowi.
Włosi złośliwie przypominają nam, że poprosiliśmy UEFA o wydłużenie terminów
ukończenia budowy stadionów. Ukraińcom wytykają Hryhorija Surkisa, jeżdżącego po
Europie i niczym żebrak błagającego o dotacje.
Tymczasem słowami włoskiego prezesa nie przejmuje się jego polski odpowiednik -
Michał Listkiewicz. - On koniecznie chciał się znaleźć na czołówkach gazet, bo
dawno go tam nie było. Na dzień dzisiejszy nie ma żadnego zagrożenia, że
stracimy Euro. Dwa tygodnie temu spotkałem się z przedstawicielami UEFA. Owszem,
wytknęli nam kilka błędów, ale generalnie byli zadowoleni. Ja się nie martwię.
Stadiony w Portugalii oddano do użytku 5 miesięcy przed Euro 2004.
źródło:sport.pl