Piłka nożna: Punkt Polaków, skandal w Lizbonie, sensacja w Paryżu! (2007-09-13)
Po bezbramkowym remisie z Finlandią w Helsinkach Polska utrzymała pozycję lidera grupy A eliminacji piłkarskich mistrzostw Europy. Strat do Polaków nie odrobiła Portugalia, która zremisowała u siebie z Serbią 1:1.
Polscy piłkarze w ciągu czterech dni wywalczyli dwa punkty i ich przewaga nad
drugą w tabeli Finlandią nie zmieniła się. Podopieczni Leo Beenhakkera nadal
mają nad nią dwa punkty przewagi. Szansy na awans na drugie miejsce nie
wykorzystała Portugalia.
Podopieczni Luiza Felipe Scolariego, którzy w sobotę zremisowali z Polakami 2:2,
w środowym spotkaniu zdobyli także tylko jeden punkt, remisując w Lizbonie z
Serbią 1:1. Portugalia pozostała zatem na trzecim miejscu w tabeli i traci do
Polski cztery punkty, ale ma rozegrany jeden mecz mniej.
Mecz kończył się w atmosferze skandalu. Pod koniec meczu doszło do ogromnego
zamieszania, a trener gospodarzy Luiz Felipe Scolari uderzył piłkarza rywali
Ivicę Dragutinovica.
Kolejne rozstrzygnięcia będą miały miejsce 13 października. Wtedy Polska
podejmować będzie Kazachstan, a Portugalia wyjedzie po punkty do Azerbejdżanu.
Finlandia zagra na wyjeździe z Belgią, natomiast czwarta w tabeli Serbia spotka
się w Erewanie z Armenią.
Do sensacji doszło w grupie B. Wicemistrzowie świata Francuzi podejmowali
Szkotów, byli zdecydowanymi faworytami, a zwycięstwo znacznie przybliżyłoby ich
do finałów ME. Tymczasem "Trójkolorowi" przegrali 0:1 i spadli w tabeli z
pierwszego miejsca na trzecie. Liderami zostali Szkoci, a na drugie awansowali
mistrzowie świata Włosi, którzy pokonali na wyjeździe Ukrainę.
Coraz bliżej występu w Euro są mistrzowie Europy Grecy, którzy są liderami grupy
C. W środę podopieczni Otto Rehhagela zremisowali na wyjeździe z Norwegią 2:2 i
w ten sposób zanotowali pierwszy remis w tych eliminacjach. Za plecami Greków
toczy się walka o drugie miejsce w tabeli, pomiędzy Norwegami i Turkami, którzy
pokonali 3:0 Węgrów. Obydwie te drużyny mają po 17 punktów, cztery przewagi nad
czwartą w klasyfikacji Bośnią i Hercegowiną, która przegrała niespodziewanie u
siebie 0:1 z Mołdawią.
W grupie D liczą się już praktycznie tylko dwie drużyny. Zdecydowanym liderem są
Niemcy, które w środę w meczu towarzyskim wygrały 3:1 z Rumunią, a trochę strat
do trzeciej drużyny świata odrobili Czesi, którzy zwyciężyli u siebie 1:0
Irlandię. Po tej porażce reprezentacja "Zielonej Wyspy" ma już niewielkie szanse
na awans do Euro-2008.
Ciekawa sytuacja miała miejsce w trzecim meczu tej grupy. Słowacja podejmowała
Walię i była zdecydowanym faworytem, tym bardziej, że pierwszy pojedynek tych
drużyn Słowacy wygrali 5:1. Tymczasem Walijczycy, mimo iż nie mają już szans na
finały ME, postanowili zrewanżować się za tamtą porażkę i wygrali 5:2.
Nadzieje na awans z grupy E przedłużyli Anglicy, którzy przed meczem z Rosją na
Wembley zajmowali trzecie miejsce w tabeli. Gospodarze wygrali 3:0, a gwiazdą
tego zespołu był Michael Owen, który strzelił dwie bramki. Dzięki temu Anglia
awansowała na drugą pozycję, spychając Rosjan na trzecią. Prowadzi Chorwacja,
która rozgromiła na wyjeździe 6:0 Andorę.
W tabeli grupy F liderami pozostali Szwedzi (w środę nie grali). Punktami z
reprezentacją "Trzech Koron" zrównali się Hiszpanie, którzy wygrali u siebie z
Łotwą 2:0. Coraz mniejsze szanse na awans ma Irlandia Płn. po porażce na
wyjeździe 1:2 z Islandią.
W grupie G liczą się jeszcze trzy zespoły. Po 20 punktów mają Rumuni i
Holendrzy. Pierwsza z tych drużyn w środę nie grała, a "Pomarańczowi" mieli
niesłychanie dużo szczęścia, bowiem strzelili już w doliczonym czasie bramkę na
wagę zwycięstwa z Albanią. Trzecie miejsce, z dwoma punktami straty, zajmuje
Bułgaria, która zwyciężyła u siebie 3:0 Luksemburg.
źródło:PAP