Piłka nożna: Skandal w Lizbonie: Scolari uderzył czy dotknął? (2007-09-13)
Mecz eliminacyjny do piłkarskich mistrzostw Europy Portugalii z Serbią w Lizbonie (1:1) zakończył się skandalem. Zdaniem wielu, po meczu trener gospodarzy Luiz Felipe Scoilari uderzył piłkarza serbskiego, Ivicę Dragutinovica.
Scolari zupełnie inaczej widzi incydent. "Wcale go nie uderzyłem, tylko
dotknąłem jego włosów" - wyjaśniał. Brazylijski szkoleniowiec ponadto twierdzi,
iż bronił swego piłkarza przed agresją rywala.
Pod koniec meczu doszło do "nieporozumienia" między portugalskim piłkarzem
Ricardo Quaresmą a Dragutinovicem. Scolari uważał, że Serb uderzył
portugalskiego piłkarza i stanął w jego obronie. Dragutinovic zastrzega się, że
nie uderzył rywal.
"Możemy się przekonać o przebiegu incydentu analizując zapis telewizyjny. Tak
zrobimy w naszej federacji i potem postanowimy, co dalej zrobić z tą sprawą" -
powiedział Serb.
Podobną opinię zaprezentował hiszpański szkoleniowiec reprezentacji Serbii,
Javier Clemente. "Nie chcę teraz wyrokować, czy oddamy sprawę do zbadania przez
UEFA. Jedno jednak wiem - żaden trener nie powinien się tak zachowywać" -
powiedział.
Piłkarze Portugalii nie wygrali żadnego z dwóch rozegranych w ostatnich dniach
meczów eliminacyjnych na własnym terenie. Zremisowali zarówno z Serbią, jak i z
Polską (2:2) i zajmują trzecie miejsce w tabeli grupy A. Prowadzą Polacy.
źródło:PAP