Siatkówka: Świderski: Trzeba się zresetować (2007-09-13)
- Nie udało się osłodzić powrotu do Polski zwycięstwem. Czeka nas trudny czas powrotu do klubów, w listopadzie gramy turniej preeliminacyjny do olimpiady. Musimy teraz zacisnąć zęby, a jednocześnie zresetować się mentalnie po tak trudnym turnieju - mówił po przegranym meczu z Włochami, ostatnim na rosyjskich ME, kapitan polskich siatkarzy Sebastian Świderski
Sebastian Świderski, przyjmujący i kapitan reprezentacji Polski:
Chcieliśmy zakończyć nieudany turniej zwycięstwem, by osłodzić sobie trudny
powrót do Polski. Nie udało się. W pierwszym secie prowadziliśmy 23:20, mogliśmy
wygrać, ale na zagrywkę wszedł Perazzolo i nie umieliśmy sobie dać z nim rady. Z
kolei w tie-breaku zabrakło już wiary, szczęścia i wytrzymałości.
Przed nami trudny okres: powrót do klubu, w listopadzie turniej preeliminacyjny
do igrzysk w Pekinie. Trzeba zacisnąć zęby, zresetować się mentalnie po ME,
odpocząć, ale i ciężko trenować, wziąć się za siebie.
Słychać już głosy o zamiarach rezygnacji niektórych z gry w kadrze, ale my tutaj
walczyliśmy do końca, nikt się nie poddał. Będziemy walczyć dalej - potrzeba nam
tylko czasu na regenerację.
Grzegorz Szymański, atakujący reprezentacji Polski: Raz się jest na
wozie, raz pod wozem. Trudno, takie jest życie. Nie awansowaliśmy do czwórki. W
gronie faworytów mistrzostw byli wymieniani też Bułgarzy, Włosi i Francuzi. Oni
również musieli przełknąć gorycz porażki. Wspomniane zespoły należały do
czołówki mistrzostw świata. Teraz najwięcej mówi się o Rosjanach, którzy zajęli
wówczas siódme miejsce. Trzeba pogodzić się z takim wynikiem i na chłodno
poszukać przyczyn słabego występu.
Alojzy Świderek, II trener reprezentacji Polski: W tym roku na
przygotowania mieliśmy trzy tygodnie - jeden przed Ligą Światową, dwa przed
mistrzostwami Europy. Z czasem było więc zupełnie inaczej niż w 2006 roku, kiedy
to rozpoczęcie rozgrywek zostało przełożone. Widocznie jesteśmy drużyną, która
nie potrafi dobrze grać bez długiego przygotowania. Może należało nie grać w
Memoriale Wagnera, tylko ten okres poświęcić na treningi.
Moje słowa są tylko próbą szukania odpowiedzi na przyczyny porażki. Czasu było
mało, ale nikt do nikogo nie ma o to pretensji. Jak się rozmawia z zawodnikami,
to dyspozycja fizyczna nie jest dla nich problemem. Oni nie mówią, że np. są w
słabej dyspozycji fizycznej, że są wolni lub brakuje im sił czy czegoś nie
umieją. Zawodnicy czują się bardzo dobrze.
Może gdyby przegrane spotkanie z Belgią potoczyło się inaczej, to teraz można
byłoby myśleć o grze w czwórce. W czwartek widać było wyraźnie, że pewność
siebie odzyskał Sebastian Świderski.
źródło:sport.pl