Siatkówka: Lozano: Odpowiedzialność biorę na siebie (2007-09-12)
Przegrana z Finlandią 0:3 była trzecią porażką polskich siatkarzy w rozgrywanych w Moskwie oraz Sankt Petersburgu mistrzostwach Europy. Przegrana pozbawiła ich szans na zdobycie medalu. Trener Raul Lozano całą odpowiedzialność wziął na siebie
Raul Lozano, trener polskich siatkarzy:
Sam nie wiem, co się stało, dlaczego w podróży z Paryża do Moskwy straciliśmy
skuteczność w ataku. Na turnieju we Francji była, teraz nie ma. Tak, jakbyśmy
formę osiągnęli tydzień za wcześnie. A przecież trenowaliśmy tak samo, choć
krócej, jak przed mundialem - nie było tak, że poświęciliśmy więcej czas np. na
blok, więc musieliśmy zaniedbać inny element. Nie, robiliśmy to samo, a efekty
okazały się kompletnie inne.
Kiedy zawodnikom coś nie wychodziło, zaczynali się denerwować, tremować i
sytuacja jeszcze się pogarszała. Jak brakowało precyzji w ataku, to pewność
jeszcze malała, a jak malała, to o precyzję było jeszcze trudniej. Tak to się
nakręcało. Ale całą odpowiedzialność biorę na siebie, to ja powinienem znaleźć
rozwiązanie. Nie znalazłem. Jestem wicemistrzem świata, który zrobił g... wynik
na mistrzostwach Europy. Czuję gorycz i smutek, tym bardziej, że pozornie
wszystko gra. Na mundialu zawodnicy narzekali na bóle mięśni, przeciążone
ścięgna, kłopoty żołądkowe, bo Japończycy nie zawsze dobrze nas karmili. Tu
takich kłopotów nie ma, fizycznie drużyna czuje się wręcz lepiej niż wtedy.
Po mistrzostwach trzeba będzie dokładnie zaanalizować i to, co się tutaj stało,
i to, co dalej, czy możemy liczyć na wszystkich siatkarzy dotąd powoływanych. To
gorący problem, bo nie widzę takich, którzy dotąd byli poza kadrą, a mogliby do
nas dołączyć i szybko awansować do pierwszej szóstki. Przed nikim oczywiście nie
zamykam drogi, będą pilnie obserwował ligę, ale trudno liczyć na personalną
rewolucję. Czasu na przygotowania na olimpijskie kwalifikacje nie będzie dużo,
dziką kartę na Puchar Świata moim zdaniem dostaną Bułgarzy, a presja nie
zmaleje, nawet jeśli będziemy już nie tylko wicemistrzami świata, ale i drużyną,
która przegrała ME. Co do swojej przyszłości, czuję się spokojny, nie spodziewam
się, by związek myślał o zwolnieniu mnie.
źródło:sport.pl