Piłka nożna: Beenhakker: skład jest już gotowy (2007-09-11)
- Jesteśmy gotowi do meczu z Finlandią - zapowiedział podczas konferencji prasowej w Helsinkach selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski Leo Beenhakker. Poinformował, że w podstawowym składzie w porównaniu ze spotkaniem z Portugalią zajdzie kilka zmian.
- Jesteśmy gotowi do walki z Finlandią - powiedział Leo Beenhakker. - Zaczyna
się końcowe odliczanie w tych eliminacjach. Poniesionych strat nie będzie kiedy
i gdzie odrobić. Teraz już każde spotkanie jest jak finał, tym bardziej, że w
naszej grupie sytuacja jest bardzo ciekawa, a o awans wciąż rywalizują cztery
zespoły, które w dodatku jutro zagrają między sobą. Zapowiada się frapujący
dzień.
Holenderski szkoleniowiec przyznał, że zna już w skład, w jakim polska drużyna
rozpocznie środowe spotkanie. - W poniedziałek miałem jeszcze jedną wątpliwość,
ale teraz wszystko jest już jasne. Skład jest gotowy - poinformował dodając, że
w składzie w porównaniu z meczem z Portugalią pojawi się kilka nowych twarzy.
- Nie wszyscy piłkarze są przygotowani do rozegrania dwóch trudnych meczów na
międzynarodowym poziomie w ciągu czterech dni. Dlatego szansę dostaną ci
bardziej wypoczęci - stwierdził Beenhakker.
Selekcjoner "Biało-czerwonych" nie chciał wracać do pierwszego meczu z
Finlandią, przegranego przed rokiem w Bydgoszczy 1:3.
- Panowie, to już historia - powiedział do dziennikarzy. - Wtedy byliśmy jednak
po kilku wspólnych treningach, był początek eliminacji i mojej pracy z
reprezentacją Polski. W dodatku mecz nie ułożył się po naszej myśli, był rzut
karny, czerwona kartka dla Arka Głowackiego. To już jest nieważne, a zaprzątanie
głowy przeszłością tylko przeszkadza. Liczy się tylko to, co zdarzy się w środę.
Beenhakker podkreślił także, że nie sposób porównywać futbolu fińskiego z
portugalskim. - To dwa zupełnie inne style. Finowie lubują się w piłce
brytyjskiej, opartej na długich podaniach i walce w powietrzu. Z kolei
Portugalczycy kochają mieć piłkę przy nodze. Dlatego my w Helsinkach zagramy
inaczej niż w Lizbonie. Bardziej otwarcie - podkreślił.
Finowie zagrają w środę bez kontuzjowanego Jariego Litmanena, który w Bydgoszczy
rozegrał, zdaniem fińskich dziennikarzy, wspaniały mecz.
- Och, nie przesadzajmy - licytował się będący w świetnym humorze Beenhakker. -
Był co najwyżej dobry. Sam przyznał, że rozegrał wiele lepszych spotkań, a ja
też go widziałem w lepszej dyspozycji. Niemniej jest to duża strata dla fińskiej
drużyny, gdyż jest zawodnikiem kreatywnym, doświadczonym, o olbrzymim pozytywnym
wpływie na ekipę. Ale inni też są groźni.
Mecz Finlandia - Polska rozpocznie się na Stadionie Olimpijskim w Helsinkach w
środę o godz. 18. czasu warszawskiego.
Obecnie Polacy prowadzą w tabeli grupy A eliminacji ME. Mają 20 pkt i o dwa
wyprzedzają najbliższego rywala oraz o cztery Portugalię i o pięć Serbię.
źródło:pap