Piłka nożna: Bosacki: będzie ciężko, skandynawska piłka nam "nie leży" (2007-09-10)
Z Finlandią czeka nas tak samo ciężkie spotkanie jak w sobotę z Portugalią. A trzeba pamiętać, że skandynawska piłka zwykle nam "nie leżała" - powiedział Bartosz Bosacki, były obrońca reprezentacji Polski. W środę Polacy w Helsinkach zagrają z Finlandią kolejny mecz w eliminacjach mistrzostw Europy.
Bosacki, strzelec dwóch bramek dla Polski w ostatnim mundialu przyznał, że
postawa Finlandii nie jest dla niego zaskoczeniem. "We wcześniejszych meczach
pokazali, że tyle zdobytych punktów nie jest dziełem przypadku. Nie wolno
lekceważyć Finów, bo moim zdaniem czeka nas tak samo ciężkie spotkanie, jak w
Lizbonie. A trzeba pamiętać, że skandynawska piłka zwykle nam >>nie leżała<<.
Nie wiodło nam się ostatnio w meczach ze Szwecją, czy Danią" - podkreślił.
"Na pewno sztab szkoleniowy pracuje nad tym, by nasi piłkarze wyszli w środę na
boisko maksymalnie skoncentrowani" - dodał.
Przeciwko Finom z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagrają Grzegorz
Bronowicki i Marcin Wasilewski. Zdaniem Bosackiego to spora strata, ale w kadrze
nie brakuje zawodników na ich pozycje.
"Defensywa dobrze funkcjonowała w pojedynku z Portugalią, a zmiany nie zawsze
dobrze służą. Leo Beenhakker to bardzo doświadczony szkoleniowiec i wie jak
ustawić zespół. W obronie również mogą zagrać defensywni pomocnicy - Dariusz
Dudka lub Mariusz Lewandowski" - stwierdził Bosacki.
Obrońca "Kolejorza" obecnie wraca do pełni sił po rekonstrukcji więzadeł
krzyżowych i zabiegu zszywania łąkotki. "Jestem bardzo zadowolony z postępów
rehabilitacji. Czarny scenariusz zakładał mój powrót na boisko w lutym, a nawet
w marcu. Ja liczę, że wznowię treningi jeszcze w listopadzie. Oczywiście
ostateczna decyzja będzie zależeć do lekarzy" -wyjaśnił.
źródło:pap