Piłka nożna: Fińskie media: "tworzymy historię fińskiego sportu, z Polską musimy wygrać" (2007-09-10)
Mecz z Serbią w sobotę tak zmęczył fińskich piłkarzy, że praktycznie do środy będą wypoczywać, aby zregenerować siły na konfrontację z Polską - piszą fińskie media. Gazety przy tym podkreślają: "tworzymy historię i ten mecz musi zostać wygrany".
"Remisując w Belgradzie po ciężkiej walce fińscy piłkarze byli moralnymi
zwycięzcami. Jednak się nabiegali, ale mamy nadzieje, że do decydującego
starcia, w środę wypoczną" - napisał dziennik "Helsingin Samomat".
Gazeta podkreśla że "spotkanie ma bardzo wysoką stawkę i nie można grać na
remis, ponieważ można przegrać na własnym stadionie przez jedną głupią bramkę w
ostatnich minutach. Trzeba odważyć się grać na wygraną. Nie będzie to jednak
łatwe, bo Polska drużyna bardzo się przecież poprawiła od przegranej z Finlandią
przed rokiem, co doskonale widać w tabeli".
Dziennik "Nya Aland" z Wysp Alandzkich, które mają w reprezentacji swojego
Daniela Sjoelunda, podkreśla, że na "ten bardzo ważny mecz piłkarze musza
naładować baterie. Nie tylko fizyczne lecz przede wszystkim psychiczne, ponieważ
przyjeżdżają liderzy grupy. W środę czeka fińskich piłkarzy próba wykonania
ogromnego kroku. Jeżeli się uda będą mogli zacząć się interesować stadionami w
Szwajcarii i Austrii".
Dziennikarze telewizji YLE bardzo się zdziwili wypowiedziami kapitana samolotu
lecącego z Belgradu do Helsinek, który nie tylko podziękował za podroż i podał
temperaturę zewnętrzną, lecz powiedział też: "życzę wam udanych meczów podczas
mistrzostw Europy w Szwajcarii i Austrii".
"Samolot lądował o 4.30 rano w Helsinkach. Pilot rejsu JU3805 był Serbem i
najprawdopodobniej jako kibic oglądał mecz, tak że bardzo nas ucieszyła jego
fachowa prognoza, a pasażerowie uśmiechali się do siebie z wyrazem zadowolona i
zrozumienia" - napisała YLE na swoim portalu
"Wszyscy byśmy tego chcieli, lecz faktem jest, że Finlandia uzbierała aż 18
punktów w 10 meczach w tym bardzo trudnym towarzystwie swojej grupy. Teraz mamy
wyjątkową szanse, aby napisać nowe karty historii fińskiego futbolu. Stadion
olimpijski w Helsinkach będzie wypełniony do ostatniego miejsca, bo wszyscy
wiedzą, że gra powodująca tak wielkie emocje -zakończy się i tak płaczem, ze
szczęścia lub rozpaczy - podkreśliła YLE
"Dla kraju awans byłby ogromną sprawą, bo niebiesko-biali pionierzy dumnie
pokazywaliby światu swoja fińską pierś w wielkim piłkarskim turnieju.
Skorzystałoby na tej imprezie wiele grup zawodowych i biznes, ale zwłaszcza
dziennikarze - bo bez względu na wyniki mieliby przez kilka tygodni o czym pisać
i osiągnąć zenit swoich możliwości" - zauważyła stacja YLE.
"Najważniejsze jednak, że awansując do Euro 2008 fińscy kibice piłkarscy
uzyskaliby satysfakcję po całych latach przegranych eliminacji, strzałów w
słupki i niecelnych piłek. Skończyłoby się pośmiewisko i ich niewolnicze
coroczne oczekiwanie na zakończenie mistrzostw świata w hokeju, które
zdominowały obraz fińskiego sportu. Miejmy nadzieje, że serbski kapitan samolotu
jest prorokiem" - podkreśliła YLE.
źródło:pap