Internetowe Zakłady bukmacherskie Online :: Zakłady Sportowe w Internecie :: Bukmacherzy On Line :: Bukmacher przez Internet :: STS :: Profesional :: Toto-mix

Menu

  • Zakłady bukmacherskie
  • Rejestracja
  • Pierwszy kupon
  • Wypłata
  • Rodzaje zakładów
  • Zakłady systemowe
  • Kursy na mecze
  • Wyniki meczów
  • Porady dla graczy

Bukmacherzy

  • Sportingbet
    Bonus 350 PLN

Poker

  • FullTilt Poker
    BONUS 600 $$$
  • Poker - przewodnik

Sposoby Gry

  • Strategie typowania
  • Handicap Azjatycki
  • Surebety
  • Zakłady Live
  • Supertoto

Systemy

  • Progresja
  • Ciąg Fibonacciego
  • System Labouchere
  • System 1-3-2-6
  • Dziesięciokrotność
  • System Fortuna
  • System Martingale
  • System 15ka

Bukmacherzy naziemni

  • STS
  • Profesionał
  • Toto-Mix
  • Betako
  • Milenium

Promocje:

BONUS
aż do 350 PLN !!!
po szczegóły
KLIKNIJ TUTAJ

Tabele piłkarskie:

Anglia
Austria
Belgia
Bułgaria
Chorwacja
Czechy
Dania
Francja
Grecja
Hiszpania
Holandia
Irlandia
Niemcy
Norwegia
Polska
Portugalia
Rosja
Szwecja
Turcja
Ukraina
Włochy

Tenis: Federer coraz bliżej rekordu Samprasa (2007-09-10)

Wygrywając nowojorski US Open (z pulą nagród 19,653 mln dol.), Roger Federer odniósł 12. zwycięstwo w Wielkim Szlemie. 26-letniemu Szwajcarowi brakuje dwóch tytułów do rekordu Amerykanina Pete'a Samprasa, który zakończył karierę dorobkiem 14 zwycięstw w czterech największych turniejach.

- Ostatnio sporo o tym myślę. To chyba oczywiste, ale w wyniku presji ze wszystkich stron czuje się, jakbym został zepchnięty do narożnika. Owszem chciałbym pobić ten rekord i mam nadzieję, że mi się to uda, ale wolałbym żeby wszyscy mnie do tego tak mocno nie pchali - powiedział Federer, który w Nowym Jorku triumfował po raz czwarty z rzędu.

Odnosząc 12. zwycięstwo zrównał się na liście wszech czasów z Australijczykiem Royem Emersonem, którego wyprzedza Sampras.
- To naprawdę trudne zadanie, szczególnie kiedy się występuje w roli faworyta, tak jak ja tutaj. Odkąd przyjechałem do Nowego Jorku dwa i pół tygodnia temu, każdego dnia słyszałem i czytałem w gazetach, że muszę tu znów wygrać. Ale przecież w Wielkim Szlemie nie wygrywa się o tak sobie - dodał Szwajcar, który w dziesiątym z rzędu starcie w Wielkim Szlemie osiągnął finał.

Wygrał ośmiokrotnie, dwukrotnie przegrał z Hiszpanem Rafaelem Nadalem na kortach im. Rolanda Garrosa w Paryżu.

W niedzielę pokonał 7:6 (7-4), 7:6 (7-2), 6:4 Novaka Djokovica (nr 3.), który po raz pierwszy w karierze osiągnął wielkoszlemowy finał.

Był to szósty pojedynek tych tenisistów i chociaż Federer pokonał Serba po raz piąty, to w sierpniu przegrał z nim nieoczekiwanie w finale turnieju Masters Series w Montrealu.

- Jak widać mnie i Raffie przybył poważny rywal, ambitny i młody zawodnik, który ma mocny serwis i dobry wolej, dobrze spisuje się też z głębi kortu - powiedział Federer. - Nie zastanawiałem się nad tym, czy wyprzedzi Nadala. Zresztą numery nie mają tu znaczenia, po prostu mamy w czołówce kolejnego gracza, który jest zmotywowany do tego, by być najlepszym.

Djokovic w tym sezonie dochodził dwukrotnie do półfinałów w Roland Garros i Wimbledonie. Odniósł też dwa zwycięstwa w imprezach rangi Masters Series - w Monte Carlo i Montrealu, a także wygrał dwa turnieje ATP w Adelajdzie i Estoril.

- Mam tylko 20 lat i jeszcze niezbyt bogate doświadczenia w Tourze, ale z drugiej strony przede mną dużo czasu, by zostać numerem jeden na świecie. Już jestem trzeci w rankingu, a nie zamierzam na tym poprzestać - powiedział Djokovic, który w finale nie wykorzystał w sumie pięciu piłek setowych.

- To była nowa sytuacja i nie do końca zapanowałem nad tremą. Mimo to jestem pełen optymizmu i wierzę, że następnym razem to ja odbiorę puchar za zwycięstwo - dodał Serb. - On wiedział w jakiej znalazłem się sytuacji, bo sam doświadczył tego kilka lat temu. Pewnie wtedy czuł się podobnie, jak ja dziś.

Finału na trybunach Arthur Ashe Stadium w Nowym Jorku oglądały ponad 23 tysiące widzów.

- Ciężko wyjść na kort przeciwko najmocniejszemu mentalnie tenisiście świata, kiedy ogląda to tylu ludzi. Dlatego cały czas starałem się o tym nie myśleć, tylko koncentrowałem się na swojej grze. Jednak nie do końca udało mi się odciąć od tego wszystkiego - powiedział Serb, który w pierwszy secie nie wykorzystał prowadzenia 6:5 i 40:0 przy własnym serwisie.

- To była dobra szkoła, bo przekonałem się, że jeszcze potrzebuję więcej ogrania i doświadczenia, żeby wygrywać takie mecze. Wszystko jeszcze przede mną i nie mam się czym martwić, w końcu i dla mnie przyjdzie czas zwycięstw w Wielkim Szlemie - dodał Djokovic.


źródło:pap


Partnerzy: Sport News de | dzwonki | piłka nożna wiadomości | Informacje sportowe | wymiana linków
Zakłady bukmacherskie Online:: Zakłady Sportowe w Internecie :: Bukmacherzy On Line:: Bukmacher przez Internet