Stoczniowiec Gdańsk zaczyna nowy sezon (2007-09-06)
Hokeiści Stoczniowca Gdańsk zaczynają nowy sezon. W piątek zagrają z Unią Oświęcim, w niedzielę z Naprzodem Janów. Choć grają na wyjeździe, będą faworytem tych spotkań, ale potencjał zespołu Henryka Zabrockiego to niewiadoma
Stoczniowiec przegrał wszystkie sparingi, porażką zakończył się także mecz
gdańszczan w Pucharze Polski z JKH Jastrzębie. Na dodatek kadra wydaje się być
słabsza niż w poprzednim sezonie. Odeszło trzech ważnych zawodników - Peter
Hurtaj, Filip Drzewiecki i Łukasz Zachariasz, widoczny może być także brak
dobrze wyszkolonego technicznie Alexandra Hulta. - Kadra jest porównywalna do
tej z poprzednich rozgrywek - uważa prezes Stoczniowca Marek Kostecki. -
Największym wzmocnieniem powinien być Josef Vitek. To pierwszy w historii
Stoczniowca zawodnik sprowadzony praktycznie prosto z czeskiej ekstraklasy
[grał w niej przez trzy lata, ostatni sezon spędził jednak na zapleczu
ekstraklasy w HC Slovan Usti nad Laben - red.]. Waleczny Milan Furo i Odriej
Prokop, jeśli tylko dojdzie do pełni zdrowia po wypadku samochodowym, to także
solidne wzmocnienia - przekonuje Kostecki.
Stoczniowiec ma pięciu zawodników zagranicznych nie pozyskał jednak żadnego ze znaczących polskich hokeistów. Gdański klub kontynuuje politykę stawiania na młodych zawodników, przede wszystkim własnych wychowanków. Nowe twarze w drużynie to wychowankowie Cezary Maza, Mateusz Strużyk i Tomasz Ziółkowski oraz młodzi Tobiasz Bigos i Marek Sowiński. - Ponieważ obowiązuje już prawo Bosmana, podpisujemy długofalowe trzy-, cztero-, a nawet pięcioletnie kontrakty z młodymi zawodnikami. W Gdańsku mają perspektywę gry w stabilnej drużynie, która może spokojnie funkcjonować dzięki wsparciu firmy Energa - tłumaczy Kostecki. W tym sezonie kończą się jednak umowy dwóm reprezentacyjnym zawodnikom - Przemysławowi Odrobnemu i Mateuszowi Rompkowskiemu.
Z powodu targów Baltexpo w hali Olivia pierwsze sześć spotkań Stoczniowiec rozegra na wyjazdach. Po raz pierwszy gdańszczanie przed własną publicznością zagrają 23 września. Pierwsza część sezonu składać się będzie z czterech rund (bilety na mecze w hali Olivia kosztować będą 10 zł), które 10 zespołów rozegra systemem każdy z każdym. Potem nastąpi podział na miejsca 1-6 i 7-10. Po rozegraniu dwóch rund rozpocznie się play-off, w którym uczestniczyć będzie osiem najlepszych drużyn. Dwie najsłabsze zagrają o utrzymanie. Stoczniowiec ma bez problemów awansować do pierwszej szóstki, a po drugim etapie zająć co najmniej czwarte miejsce, aby wywalczyć korzystną pozycję przed play-off. Od realizacji tych celów uzależniony jest system premiowania zawodników.
Nowością w lidze będą rzuty karne, wykonywane w momencie, kiedy meczu nie rozstrzygnie dogrywka. Drużyna, która wygra po rzutach karnych, dostanie dwa punkty, a pokonana - jeden.
Stoczniowiec Gdańsk
Bramkarze: Cezary Maza (17 lat), Przemysław Odrobny (22), Sylwester Soliński (21). Obrońcy: Paweł Benasiewicz (22), Tobiasz Bigos (21), Bartosz Leśniak (34), Maciej Młynarczyk (21), Mateusz Rompkowski (21), Paweł Skrzypkowski (21), Michał Smeja (26), Bartłomiej Wróbel (30). Napastnicy: Milan Furo (33), Wojciech Jankowski (26), Zdenek Jurasek (32), Artur Kostecki (29), Piotr Poziomkowski (21), Ondriej Prokop (26), Jarosław Rzeszutko (21), Roman Skutchan (35), Marek Sowiński (22), Mateusz Strużyk (18), Maciej Urbanowicz (21), Josef Vitek (26), Tomasz Ziółkowski (18). Trener: Henryk Zabrocki. Przyszli: Bigos, Furo, Prokop, Sowiński, Vitek. Odeszli: Filip Drzewiecki, Alexander Hult, Peter Hurtaj, Paweł Jakubowski, Konstantin Ryabenko, Marcin Słodczyk, Łukasz Zachariasz.
Co słychać u rywali
Podhale Nowy Targ. „Szarotki” szykują się do obrony tytułu mistrzowskiego i dobrego występu w Pucharze Kontynentalnym. W tym celu rozegrały wiele sparingów z silnymi zagranicznymi drużynami. Przeważnie kończyły się one porażkami, ale w Nowym Targu uważają, że te gry zaprocentują w sezonie. Podhale pozyskało m.in. Zdzisława Zarębę z niemieckiego Landshut Cannibals i Zbigniewa Podlipniego z Cracovii. Odeszli m.in. Tomasz Jakes do Tychów i Jacek Zamojski (koniec kariery).
GKS Tychy. Tychy mają zdetronizować Podhale, cel minimum to gra w finale. Tyski klub dokonał znaczących transferów, wzmocniona została przede wszystkim obrona, w szeregi której spokój mają wprowadzić Łukasz Sokół, Grzegorz Piekarski i Jakes. Siłę ognia GKS mają natomiast wzmocnić Michał Garbocz (ostatnio francuski Anglet Hortmadi) i Tomasz Proszkiewicz z TKH Toruń. Tychy to jednak kolos na glinianych nogach. Budżet tworzony jest w czasie sezonu, z czego potem wynikają zaległości wobec zawodników. Przez to GKS miał kłopoty z zatwierdzeniem do gry nowych hokeistów.
Cracovia. „Pasy” należą do faworytów rozgrywek, w ocenie swoich szans na mistrzostwo są jednak ostrożni. W zespole prowadzonym przez trenera reprezentacji Polski Rudolfa Rohaczka doszło do kilku ważnych zmian. Nowe twarze to m.in. Jarosław Kłys, Filip Drzewiecki czy Sebastian Kowalówka. Z zespołu odeszli tacy gracze jak Piekarski, Podlipni czy Richard Hartmann.
Zagłębie Sosnowiec. Nazwiska zawodników, których pozyskało Zagłębie, robią wrażenie. Sosnowiczanie zwiększyli siłę rażenia, kontraktując Michała Belicę i Artura Ślusarczyka z Tychów, Marcina Jarosa i Waldemara Klisiaka z Unii Oświęcim czy Łukasza Zachariasza ze Stoczniowca. W zespole panuje kłopot bogactwa - Zagłębie będzie grać na cztery formacje, a i tak będzie miało dwóch obrońców i dwóch napastników ponad stan. Zagłębie ma zająć miejsce w pierwszej czwórce. Sponsorem Zagłębia jest Pol-Aqua, przedsiębiorstwo robót inżynieryjnych, w którym udziały ma holding Ryszarda Krauzego.
TKH Toruń. Wydawało się, że po kolejnych ciosach, jakimi były odejścia czołowych zawodników, TKH może być kandydatem do spadku. Z Toruniem pożegnali się Sokół, Proszkiewicz, Kłys i Robert Suchomski, a karierę z powodu odnawiających się urazów zakończył bramkarz Tomasz Wawrzkiewicz. Nowy trener TKH Marian Pysz zaczął jednak kompletowanie kadry. Udało mu się namówić do gry w Toruniu m.in. byłego obrońcę Stoczniowca, a ostatnio Tychów Rafała Cychowskiego i czołowego zawodnika „Stoczni” w poprzednim sezonie Petera Hurtaja.
Unia Oświęcim. Jeszcze niedawno kolekcjonowała tytuły mistrzowskie, teraz to jeden z głównych kandydatów do spadku. Z Unii odeszli ostatni zaprawieni w ligowych bojach hokeiści - Klisiak, Jaros, Kowalówka czy Jerzy Gabryś, a gra zespołu ma się opierać na młodych zawodnikach. Unie poprowadzi były trener Stoczniowca Miroslav Doleżalik.
Naprzód Janów. W zespole nastąpiła totalna wymiana kadry. Wystarczy tylko wspomnieć, że przyszło aż 19 hokeistów, a szykują się jeszcze dalsze zmiany. W Janowie postawili na zaciąg oświęcimsko (4 graczy) - węgiersko (2) - słowacki (3). Nie wiadomo, czy taka mieszanka może być wybuchowa.
KH Sanok. Przez ostatnie lata zespół balansował na krawędzi. Teraz ma być inaczej, bo Sanok nie doznał osłabień, a pozyskał kilku solidnych hokeistów ze Słowacji oraz Piotra Gila z Cracovii i Wojciecha Milana z TKH.
Polonia Bytom. Beniaminek nie dokonał wielu zmian po awansie, dlatego jego celem jest utrzymanie się w lidze. Tym, co wyróżnia Polonię spośród innych drużyn, jest Anna Brabańska, pierwsza kobieta-prezes w hokejowej ekstralidze.
Terminarz
I runda
Stoczniowiec ma pięciu zawodników zagranicznych nie pozyskał jednak żadnego ze znaczących polskich hokeistów. Gdański klub kontynuuje politykę stawiania na młodych zawodników, przede wszystkim własnych wychowanków. Nowe twarze w drużynie to wychowankowie Cezary Maza, Mateusz Strużyk i Tomasz Ziółkowski oraz młodzi Tobiasz Bigos i Marek Sowiński. - Ponieważ obowiązuje już prawo Bosmana, podpisujemy długofalowe trzy-, cztero-, a nawet pięcioletnie kontrakty z młodymi zawodnikami. W Gdańsku mają perspektywę gry w stabilnej drużynie, która może spokojnie funkcjonować dzięki wsparciu firmy Energa - tłumaczy Kostecki. W tym sezonie kończą się jednak umowy dwóm reprezentacyjnym zawodnikom - Przemysławowi Odrobnemu i Mateuszowi Rompkowskiemu.
Z powodu targów Baltexpo w hali Olivia pierwsze sześć spotkań Stoczniowiec rozegra na wyjazdach. Po raz pierwszy gdańszczanie przed własną publicznością zagrają 23 września. Pierwsza część sezonu składać się będzie z czterech rund (bilety na mecze w hali Olivia kosztować będą 10 zł), które 10 zespołów rozegra systemem każdy z każdym. Potem nastąpi podział na miejsca 1-6 i 7-10. Po rozegraniu dwóch rund rozpocznie się play-off, w którym uczestniczyć będzie osiem najlepszych drużyn. Dwie najsłabsze zagrają o utrzymanie. Stoczniowiec ma bez problemów awansować do pierwszej szóstki, a po drugim etapie zająć co najmniej czwarte miejsce, aby wywalczyć korzystną pozycję przed play-off. Od realizacji tych celów uzależniony jest system premiowania zawodników.
Nowością w lidze będą rzuty karne, wykonywane w momencie, kiedy meczu nie rozstrzygnie dogrywka. Drużyna, która wygra po rzutach karnych, dostanie dwa punkty, a pokonana - jeden.
Stoczniowiec Gdańsk
Bramkarze: Cezary Maza (17 lat), Przemysław Odrobny (22), Sylwester Soliński (21). Obrońcy: Paweł Benasiewicz (22), Tobiasz Bigos (21), Bartosz Leśniak (34), Maciej Młynarczyk (21), Mateusz Rompkowski (21), Paweł Skrzypkowski (21), Michał Smeja (26), Bartłomiej Wróbel (30). Napastnicy: Milan Furo (33), Wojciech Jankowski (26), Zdenek Jurasek (32), Artur Kostecki (29), Piotr Poziomkowski (21), Ondriej Prokop (26), Jarosław Rzeszutko (21), Roman Skutchan (35), Marek Sowiński (22), Mateusz Strużyk (18), Maciej Urbanowicz (21), Josef Vitek (26), Tomasz Ziółkowski (18). Trener: Henryk Zabrocki. Przyszli: Bigos, Furo, Prokop, Sowiński, Vitek. Odeszli: Filip Drzewiecki, Alexander Hult, Peter Hurtaj, Paweł Jakubowski, Konstantin Ryabenko, Marcin Słodczyk, Łukasz Zachariasz.
Co słychać u rywali
Podhale Nowy Targ. „Szarotki” szykują się do obrony tytułu mistrzowskiego i dobrego występu w Pucharze Kontynentalnym. W tym celu rozegrały wiele sparingów z silnymi zagranicznymi drużynami. Przeważnie kończyły się one porażkami, ale w Nowym Targu uważają, że te gry zaprocentują w sezonie. Podhale pozyskało m.in. Zdzisława Zarębę z niemieckiego Landshut Cannibals i Zbigniewa Podlipniego z Cracovii. Odeszli m.in. Tomasz Jakes do Tychów i Jacek Zamojski (koniec kariery).
GKS Tychy. Tychy mają zdetronizować Podhale, cel minimum to gra w finale. Tyski klub dokonał znaczących transferów, wzmocniona została przede wszystkim obrona, w szeregi której spokój mają wprowadzić Łukasz Sokół, Grzegorz Piekarski i Jakes. Siłę ognia GKS mają natomiast wzmocnić Michał Garbocz (ostatnio francuski Anglet Hortmadi) i Tomasz Proszkiewicz z TKH Toruń. Tychy to jednak kolos na glinianych nogach. Budżet tworzony jest w czasie sezonu, z czego potem wynikają zaległości wobec zawodników. Przez to GKS miał kłopoty z zatwierdzeniem do gry nowych hokeistów.
Cracovia. „Pasy” należą do faworytów rozgrywek, w ocenie swoich szans na mistrzostwo są jednak ostrożni. W zespole prowadzonym przez trenera reprezentacji Polski Rudolfa Rohaczka doszło do kilku ważnych zmian. Nowe twarze to m.in. Jarosław Kłys, Filip Drzewiecki czy Sebastian Kowalówka. Z zespołu odeszli tacy gracze jak Piekarski, Podlipni czy Richard Hartmann.
Zagłębie Sosnowiec. Nazwiska zawodników, których pozyskało Zagłębie, robią wrażenie. Sosnowiczanie zwiększyli siłę rażenia, kontraktując Michała Belicę i Artura Ślusarczyka z Tychów, Marcina Jarosa i Waldemara Klisiaka z Unii Oświęcim czy Łukasza Zachariasza ze Stoczniowca. W zespole panuje kłopot bogactwa - Zagłębie będzie grać na cztery formacje, a i tak będzie miało dwóch obrońców i dwóch napastników ponad stan. Zagłębie ma zająć miejsce w pierwszej czwórce. Sponsorem Zagłębia jest Pol-Aqua, przedsiębiorstwo robót inżynieryjnych, w którym udziały ma holding Ryszarda Krauzego.
TKH Toruń. Wydawało się, że po kolejnych ciosach, jakimi były odejścia czołowych zawodników, TKH może być kandydatem do spadku. Z Toruniem pożegnali się Sokół, Proszkiewicz, Kłys i Robert Suchomski, a karierę z powodu odnawiających się urazów zakończył bramkarz Tomasz Wawrzkiewicz. Nowy trener TKH Marian Pysz zaczął jednak kompletowanie kadry. Udało mu się namówić do gry w Toruniu m.in. byłego obrońcę Stoczniowca, a ostatnio Tychów Rafała Cychowskiego i czołowego zawodnika „Stoczni” w poprzednim sezonie Petera Hurtaja.
Unia Oświęcim. Jeszcze niedawno kolekcjonowała tytuły mistrzowskie, teraz to jeden z głównych kandydatów do spadku. Z Unii odeszli ostatni zaprawieni w ligowych bojach hokeiści - Klisiak, Jaros, Kowalówka czy Jerzy Gabryś, a gra zespołu ma się opierać na młodych zawodnikach. Unie poprowadzi były trener Stoczniowca Miroslav Doleżalik.
Naprzód Janów. W zespole nastąpiła totalna wymiana kadry. Wystarczy tylko wspomnieć, że przyszło aż 19 hokeistów, a szykują się jeszcze dalsze zmiany. W Janowie postawili na zaciąg oświęcimsko (4 graczy) - węgiersko (2) - słowacki (3). Nie wiadomo, czy taka mieszanka może być wybuchowa.
KH Sanok. Przez ostatnie lata zespół balansował na krawędzi. Teraz ma być inaczej, bo Sanok nie doznał osłabień, a pozyskał kilku solidnych hokeistów ze Słowacji oraz Piotra Gila z Cracovii i Wojciecha Milana z TKH.
Polonia Bytom. Beniaminek nie dokonał wielu zmian po awansie, dlatego jego celem jest utrzymanie się w lidze. Tym, co wyróżnia Polonię spośród innych drużyn, jest Anna Brabańska, pierwsza kobieta-prezes w hokejowej ekstralidze.
Terminarz
I runda
7 września (piątek): Unia Oświęcim - Stoczniowiec, 9 września
(niedziela): Naprzód Janów - Stoczniowiec, 11 września (wtorek): KH
Sanok - Stoczniowiec, 14 września (piątek): Podhale Nowy Targ -
Stoczniowiec, 16 września (niedziela): GKS Tychy - Stoczniowiec, 21
września (piątek): Cracovia - Stoczniowiec, 23 września (niedziela):
Stoczniowiec - Polonia Bytom, 25 września (wtorek): Stoczniowiec -
Zagłębie Sosnowiec, 28 września (piątek): TKH Toruń - Stoczniowiec.
II runda
30 września (niedziela): Stoczniowiec - Unia, 5 października (piątek): Stoczniowiec - Naprzód, 7 października (niedziela): Stoczniowiec - Sanok, 9 października (wtorek): Stoczniowiec - Podhale, 12 października (piątek): Stoczniowiec - Tychy, 14 października (niedziela): Stoczniowiec - Cracovia, 19 października (piątek): Polonia - Stoczniowiec, 21 października (niedziela): Zagłębie - Stoczniowiec, 23 października (wtorek): Stoczniowiec - TKH.
II runda
30 września (niedziela): Stoczniowiec - Unia, 5 października (piątek): Stoczniowiec - Naprzód, 7 października (niedziela): Stoczniowiec - Sanok, 9 października (wtorek): Stoczniowiec - Podhale, 12 października (piątek): Stoczniowiec - Tychy, 14 października (niedziela): Stoczniowiec - Cracovia, 19 października (piątek): Polonia - Stoczniowiec, 21 października (niedziela): Zagłębie - Stoczniowiec, 23 października (wtorek): Stoczniowiec - TKH.
źródło:Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Zakłady bukmacherskie Online:: Zakłady Sportowe w Internecie :: Bukmacherzy On Line:: Bukmacher przez Internet