Świderski: Skończmy zawieruchę z Wlazłym (2007-09-05)
Przed mistrzostwami Europy nastroje w ekipie polskich siatkarzy można by uznać za umiarkowanie dobre. Sebastian Świderski - kapitan naszej reprezentacji obiecuje pełną mobilizację i walkę do upadłego po to, by osiągnąć wymarzony cel. - Tylko może zostawmy już sprawę Mariusza, nie wracajmy do niej - prosi popularny "Świder"
Tomasz Kowalik: Zostałeś kapitanem. Piotrek
Gruszka niestety musiał zrezygnować z wyjazdu. Jak oceniasz formę swoich
kolegów, w porównaniu do tej przed mistrzostwami świata?
Nie chciałbym porównywać, gdyż mieliśmy zupełnie inny tryb przygotowań, inne
możliwości, a przede wszystkim mniej czasu. W tym roku były tylko dwa tygodnie,
by skoncentrować się na tym, co najważniejsze. Nie było możliwości przećwiczenia
wszystkich ustawień, poprawy wszystkich mankamentów.
W zeszłym roku także Memoriał Huberta Wagnera odbywał się w innym czasie.
Zaprezentowaliśmy się w nim o wiele lepiej. W tym roku byliśmy po ciężkim
treningu. Było widać zmęczenie, ospałość, brakowało świeżości i polotu w naszej
grze.
Natomiast podczas turnieju w Paryżu było widać postęp. Dało się zauważyć, że
idziemy w dobrym kierunku, że nasza forma rośnie. Mam nadzieję, że atmosfera
mistrzostw oraz świadomość, że gramy z najlepszymi zespołami w Europie wyzwoli w
nas dodatkowy zapał i dodatkowe siły, gdyż jak wiadomo, takie turnieje dodatkowo
mobilizują.
Turniej w Paryżu pokazał na pewno postęp, ale
pokazał również, że wracacie do tego, co było parę lat temu - do wahań formy.
Jeden set gracie dobrze, drugi set źle. Macie jakiś pomysł na wyeliminowanie
tego mankamentu podczas mistrzostw?
Jest to spowodowane brakiem treningu. Dodatkowo problemy zdrowotne wyeliminowały
dwóch zawodników, także trzeba było troszeczkę zmienić nasza grę i ustawienie.
Ponadto zawierucha z Mariuszem Wlazłym...
Grzesiek Szymański i Robert Prygiel czytają gazety, widzą opinie różnych ludzi.
Nie wpływa na zawodnika dobrze gdy słyszy, że Mariusz jest niezastąpiony. Takie
słowa na pewno nie budują dobrej atmosfery wokół reprezentacji. Musimy dodatkowo
się zmobilizować, by brak tych zawodników nie był tak widoczny. Mamy godnych
zastępców, więc będziemy walczyć i będziemy robić wszystko, by zająć jak
najlepsze miejsce.
Czy po tych wszystkich zawirowaniach atmosfera w
drużynie jest dobra? Podobno jesteście trochę podzieleni w opiniach dotyczących
tego czy Mariusz powinien był jechać do Rosji, czy nie.
Może zostawmy sprawę Mariusza, nie wracajmy już do niej. Wiadomo, jesteśmy
zawodowcami, wiemy o co walczymy, wiemy, że bez dobrej atmosfery w zespole nie
osiągnie się dobrego wyniku. Każdy ma prawo do swojego zdania. Natomiast jeżeli
wychodzimy na boisko to wychodzimy aby zwyciężyć, a nie po to, żeby się kłócić.
Mamy wspólny cel i chcemy go realizować nie zważając na żadne podziały.
Belgia, Turcja i Rosja. Dwa pierwsze zespoły to
europejskie średniaki, natomiast Rosja - odwieczny rywal. Macie jakiś sposób na
pokonanie Rosjan?
Ciężko tu mówić o jakimś sposobie. Najczęściej jest to uzależnione od dyspozycji
dnia. Czasem wystarczy troszeczkę szczęścia, czasem trzeba zagrać na 200% swoich
możliwości żeby wygrać. Jak będzie? Zobaczymy. Mamy jeszcze kilka dni do tego
spotkania. Będziemy mieli czas na przeanalizowanie wszystkiego, co zrobiliśmy od
zakończenia Ligi Światowej.
źródło:Reprezentacja.net