PZPS do Barańskiej: nie chcesz grać w kadrze, nie zagrasz w klubie (2007-09-05)
Siatkarka Anna Barańska od dawna deklarowała, że nie chce grać w reprezentacji Polski. Stawia na występy klubowe, a po rozgrywkach ligowych szuka odpoczynku. Jako jedyna z 34 zawodniczek objętych programem przygotowań olimpijskich odmówiła podpisania zgody na występy w kadrze. Związek postanowił nałożyć karę i nie przyznać zawodniczce licencji klubowej.
Dotychczas w podobnych przypadkach nikt nie był tak surowo karany. A incydent
z Barańską to nie pierwszy raz w polskiej siatkówce, gdy sportowiec odmawia gry
w reprezentacji - pisze "Super Express". - W ubiegłym sezonie z propozycji Raula
Lozano nie skorzystał Krzysztof Gierczyński (31 l.). Jeden z najlepszych
przyjmujących Polskiej Ligi Siatkówki i podpora częstochowskiego AZS jasno i
wyraźnie dał do zrozumienia, że nie ma ochoty na występy w biało-czerwonych
barwach. - Zgrupowania i to całe zamieszanie mnie już nie interesuje -
tłumaczył. I dano mu spokój!
Z gry w kadrze wycofał się też ostatnio Mariusz Wlazły (24 l.). Już przed
tegorocznymi rozgrywkami Ligi Światowej mówił, że chce odpocząć. Nie słuchano
jego racji. Dziś leczy uraz i nie wystąpi w mistrzostwach Europy. Jego gra w
listopadowym Pucharze Świata, o ile nasi wywalczą awans do tej imprezy, także
stoi pod znakiem zapytania. Czy zarząd PZPS również go ukarze?
- Karanie to głupota - mówi nieoficjalnie jeden z najlepszych polskich
siatkarzy. - To, czy ktoś chce grać w kadrze, czy nie, to jego prywatna sprawa.
Barańska na razie nie chce niczego komentować. Nie otrzymała jeszcze oficjalnego
pisma w tej sprawie ze związku. - Śmiesznie to zabrzmi, ale stałam się
niewolnikiem swego talentu - dodaje tylko.
Siatkarka, która z Winiarami Kalisz przebywa na obozie w Międzybrodziu Bialskim,
o całym zamieszaniu wokół swojej osoby dowiedziała się od koleżanki, która
przesłała jej SMS-a w tej sprawie. - Czekam na oficjalne pismo - powtarza
spokojnie i uprzedza: - Jeśli będzie trzeba, pójdę do sądu.
Barańska, która założyła w ubiegłym sezonie jednoosobową firmę, świadczy usługi
na rzecz Winiar. Gdy ją zawieszą, firma upadnie.
- Reprezentacja bez Barańskiej gra dobrze, myślę, że teraz ustawi się do kadry
kolejka chętnych, nie będzie trzeba nikogo specjalnie namawiać. Jednak metodami
wybranymi przez związek też nic się nie załatwi - to tak, jakby adwokatowi
zabronić wykonywania zawodu, bo odmówił bronienia kogoś. - mówi były siatkarz,
mistrz świata i mistrz olimpijski Ryszard Bosek.
- Nie rozumiem postawy Anny. To bulwersujące jest to, iż młody sportowiec nie
chce grać w drużynie narodowej - komentuje były trener piłkarskiej reprezentacji
Polski Antoni Piechniczek. - W karierze trenerskiej nie spotkałem się z
przypadkiem, aby piłkarz odmówił gry w reprezentacji, a dwukrotnie prowadziłem
naszą drużynę narodową oraz ekipy Tunezji i Emiratów Arabskich.
źródło:super express